agapress-top
szpital
gemza
orkiestra-top
tiwi-top
psl

Kandyduję, żeby zrobić w gminie coś dobrego

                   Z pułkownikiem lekarzem weterynarii Aleksandrem Piątkowskim kandydatem

na urząd wójta gminy Winnica, rozmawia Zbigniew Tołłoczko.piatkowski

Dlaczego chce Pan być wójtem gminy Winnica?

Bo mam dość marazmu i nijakości w naszej gminie. Chcę dla gminy w której mieszkam, zrobić coś dobrego.

W czym Pan dostrzega marazm i nijakość?

Brak realizacji haseł głoszonych przez obecnego wójta gminy Winnica, przed objęciem urzędu. Marazm w realizacji podstawowych wniosków zgłoszonych przez społeczeństwo. Boli mnie brak miejsc, w których młodzież mogłaby się rozwijać. Dziewięć ośrodków kultury wiejskiej jest zamkniętych. Dzieci rolników w okresie prac polowych, nie mają zapewnionej opieki. W gminie Winnica nie ma rozbudowanego zaplecza przetwórczego pozyskiwanych plonów. Sprzedano lecznicę weterynaryjną w Winnicy, nie zapewniając ciągłej opieki weterynaryjnej na terenie gminy. Obecny lekarz weterynarii, zajmuje się przede wszystkim nadzorem w Zakładzie Przetwórstwa Mięsnego. Przy tak dużej obsadzie zwierząt hodowlanych na terenie gminy /trzody i bydła około 4000 sztuk/, koniecznym jest stworzenie stałego i dyspozycyjnego zaplecza weterynaryjnego.

Jest Pan żołnierzem zawodowym. Co ze służbą w sytuacji wyboru Pana na urząd wójta gminy?

Wypowiedziałem stosunek zawodowej służby wojskowej. Jestem w trakcie rozliczania się z armią.

Czy już Pan wie, z kim będzie rywalizacja o fotel wójta gminy Winnica?

Na pewno z Adamem Waleśkiewiczem i prawdopodobnie z Andrzejem Buźniakiem.

 Czy ma Pan wystarczające otoczenie kandydatami na radnych gminnych?

Występując z poparciem Polskiego Stronnictwa Ludowego, mam zapewnionych kandydatów na radnych.

Ludzie mówią, że w gminie Winnica nadal rządzi były wójt, a obecnie poseł na Sejm RP Henryk Kowalczyk z wiernymi przybocznymi. Jak Pan widzi swoją przyszłość na urzędzie wójta gminy, przy takim układzie sił?

Swoją przyszłość na urzędzie wójta, widzę we współpracy ze wszystkimi siłami politycznymi. Pracować będę nie dla siebie lecz społeczności gminnej, dlatego mam pewność, że współdziałanie z członkami nowej Rady Gminy, układać się będzie pomyślnie.

Jest Pan człowiekiem bywałym w świecie, żołnierzem zawodowym, lekarzem weterynarii. Taki człowiek przydałby się w Winnicy na urzędzie wójta.

W swoim dorobku zawodowym mam 11 lat pracy w cywilu oraz 20 lat służby wojskowej. Ukończyłem dwie wyższe uczelnie. Jestem magistrem inżynierem technologii żywności, a także lekarzem weterynarii. W cywilu przeszedłem wszystkie szczeble rozwoju zawodowego lekarza weterynarii, od stażysty poprzez ordynatora, do kierownika lecznicy włącznie. W Państwowym Nadzorze Weterynaryjnym byłem Państwowym Lekarzem Weterynarii. Jeśli chodzi o karierę wojskową, to zaczynałem ją od asystentury w Wojskowym Instytucie Higieny i Epidemiologii w Puławach. W Wojskowym Ośrodku Medycyny Prewencyjnej w Modlinie zajmowałem stanowisko szefa sekcji nadzoru weterynaryjnego. Obecnie jestem zastępcą szefa Służby Weterynaryjnej Wojska Polskiego. W latach 1998-1999 i 2004-2005 przebywałem na misjach ONZ w Libanie i Syrii, gdzie zajmowałem stanowisko szefa Zespołu Higienicznego w UNIFIL Liban oraz głównego oficera higienicznego w UNDOF Syria.

Mieszka Pan blisko oczyszczalni ścieków w Winnicy, i jak wiem, od wielu lat walczy Pan ze smrodem unoszącym się nad tą miejscowością i Pańskim domem. To dobrze, że zostanie Pan wójtem gminy Winnica.

Problemem oczyszczalni jest jej niedoinwestowanie oraz brak bieżących remontów, a wręcz wymontowywanie uszkodzonych urządzeń technologii oczyszczania. Rozwiązań jest wiele. Można ją przebudować i zmodernizować. Można wybudować nową, a istniejącą wykorzystywać jako pod oczyszczalnię. W obecnym stanie technicznym, oczyszczalnia ciągle zatruwa środowisko naturalne, czego efektem jest unoszący się smród, zatrute organizmy żywe w rzece Niestępówce oraz postępowania karne przed sądem, przeciwko jej kierownikowi.

Jest Pan członkiem Stowarzyszenia Przyjaciół Gminy Winnica oraz Wzajemnej Pomocy. Jak wiem członkowie tej organizacji pozarządowej, popierają Pana kandydaturę.

Bardzo się cieszę. To zwiększa moje szanse na wygranie wyborów. Z góry dziękuję za oddane na mnie głosy.

Gdy ja kandydowałem w 2004 i w 2006 roku na urząd wójta gminy Winnica, utrwalacze tutejszej władzy nie chcąc oddać berła, posługiwali się maczugą. Rozgłaszali wśród wyborców, że jestem awanturnikiem, wichrzycielem i zmierzam do zniszczenia gminy Winnica. Przypisano już Panu jakąś brzydką łatę?

Jeszcze nie rozpoczęła się kampania wyborcza, jednak już urzędnicy gminy są straszeni, że po objęciu przeze mnie stanowiska będą zwolnieni. Zaprzeczam temu. Takiego zamiaru nie mam, uważam wręcz obecnych pracowników w Urzędzie Gminy Winnica za doświadczonych i potrzebnych na zajmowanych stanowiskach. Ktoś się boi mojego kandydowania, tym bardziej, że z częstych moich rozmów z rolnikami wynika, że mają oni dość dotychczasowych układów w gminie. Uważam jednak, że zbliżająca się kampania wyborcza będzie przebiegała zgodnie z zasadami i trybem ustawy o ordynacji wyborczej oraz fair play.

Widzę, że jest Pan doskonale zorientowany w problemach gospodarczych, ekologicznych i społecznych istniejących w gminie Winnica. Dziękuję bardzo za rozmowę i życzę osiągnięcia urzędu wójta tej gminy.

Dziękuję i zapraszam wyborców na moją stronę internetową: http.//aleksanderpiątkowski.com.pl

 

 

Poprawiony (wtorek, 16 listopada 2010 13:34)

 
miejsce-na-rek